poniedziałek, listopada 28, 2005

This Could Be It....

Dzien byl bardzo pozytywny....Bylismy z Paulina w kinie na Egzorcyzmach Emily Rose. Film byl nawet znosny ale szalu nie bylo. A z reszta nie chodzilo o film =D to byl tylko pretekst zeby troche pobyc razem...No ale moze, moze...Kto wie co z tego bedzie =)

A teraz moja jazda...MIEWAM SNY ! Zdziwilem sie kiedy rano sie obudzilem z ta swiadomoscia ze mialem sen i ze go pamietam =| Tak ostatnio coraz czesciej mam Sny. Nie maja jakiejs glebszej tresci czy przeslania ale zaczynaja mnie niepokoic i zmuszaja do spedzania wiekszej ilosci czasy nad ich analiza, ale do niczego madrego nie dochodze. Co moze oznaczac sen w ktorym gubie wszystkie zeby i polowe twarzy znajdujac sie przed kosciolem...? Zbieram to co gubie ale to mi dalej wypada z rak, jestem wyczerpany i nie wiem co robic...Straszne ! Czy to moga byc obrazy zapowiadajace przyszlosc ? badz podswiadomie do tego doprowadze ?


pozdro 2h

4 komentarze:

Anonimowy pisze...

Coś takiego jak SENNIK by Ci się przydało. Są tam wytłumaczone pewne symbole pojawiające się w snach. Wypadające zęby mogą oznaczać chorobę:( Kiedyś miałem w rękach taką książkę...

Amerykanie jeszcze oprócz buraczenia to betonią. Definicja betonu:
odporny na wiedzę, trudny do zarąbania.

Anonimowy pisze...

Każdy miewa sny. Jednak nie zawsze je pamiętamy. Sny są jakby odreagowaniem poprzedniego dnia, ostatnich myśli. Jeżeli przez cały dzień myślisz o np. nauce niemieckiego, bo jesteś zagrożony, to sny dotyczą niemieckiego. Jak boisz się egzaminu, to ci się śni egzamin. Są pewne sposoby abyś sam wybierał sobie treść snu, a nawet kierował tym snem (świadomy sen, LD - pogooglaj jak cię to interesuje).

Anonimowy pisze...

Taaak sny...fakt każdy je ma i nie każdy pamięta...ja to już wogóle z moją sklerozą:]Dzisiaj miałam sen i pamiętam go...ale był tak durny, że szok...mimo, że i Ty w nim byłeś:]...hehe a techniki świadomego snu nie sa dobrym wyjściem. Korzystać z niego powinni ci którym powraca ciągle jakiś sen ale kończy się ciągle w tym samym miejscu i jest koszmarem który utrudnia im życie w realnym świecie...samo śnienie jest na tyle przyjemne, że bynajmniej ja nie chcę go kontrolować...nawet jeśli śnią mi się durnoty pokroju dzisiejszego snu...frustracje i niepokoje i durnoty muszą w końcu mieć gdzieś swoje ujście:]

Anonimowy pisze...

Hehe wiedziałeś jak zdobyć moje serce...czekolada z orzechami:]mmmmmm....marzenie:]swoją drogą to przyjemnie było:]hiehie...siedzieć koło dużego faceta i myśleć jakby to było gdyby mnie teraz objął...huhu gdybyś wtedy wiedział co mi po głowie chodziło:P