No... To wakacje haniebnie dobiegly konca =( nie byly jakos rewelacyjnie fajnie, ale nie trza bylo chodzic do szkoly =). Kurwa, wczoraj mialem komisa z anatomii bo zawalilem koniec roku i tak musialo byc ze trza bylo go zdac, byl to moj pierwszy kommis w calej historii mojej edukacji. Zdane? Zdane ! =D i to jest najwazniejsze. Klasa dalej ta sama, 2 osob nie ma bo cos tam...Chuj wie co. Nauczyciele sie pozmieniali i zobaczymy co to beda za ludzie.
Mamy takie cos jak praktyki, a ze zawod troche podchodzi pod medyczny wiec trzeba odcowac i dotykac ludzi...Czasem bywa to oblesnie niefajnie no ale trudno. Jestesmy rozproszeni po roznych placowkach jedni pracuja w szpitalu inni w domu kombatanta a inni z dzieci takimi wiecie =P.
Stempien wyjechal z textem "kurwa nie gadaj ze dotykales kombatanta" myslalem ze sie zesram, oczywiscie nie obeszlo sie bez uwag typu ze kombatant lezy w pirzamie ale medal ma przypiety =D buahahahah tez mnie rozjebalo =D. No w poniedzialek znow do Arbait (czy jakos tak). Jednym slowem jak na razie jest wesolo =D
pozdro 2h