
No to moi mili, rok 2008 dobiegl konca. Od czego zaczac...Hmm tyl sie dzialo ze nie wiem od czego zaczac...Wiem zaczne od poczatku =D.
A wiec, rok mina dosc szybko od ostatniej sylwestrowej biby, w tym roku biby jako takiej nie bylo bo swieta i nowy rok spedzilem razem z rodzina, szkoda tylko ze nie w pelnym stanie =(. Bylo nawet milo ale szalu nie bylo, jakoc chcialem sie nabombac ale tego nie zrobilem bo nie bylo jak. Sylwek w stolicy tez nie byl szalowy, no po prostu sped bydla, nawalonych ludkow i nic pozatym. Co jeszcze...Aha =) skonczylem medyka, co prawda egzaminu nie zdalem , zabraklo mi 3 pkt, no kurwa mac panie lebiedz wkurwic sie mozna na taka akcje, no ale mowi sie trudno i zyje sie dalej. Pozatym z medyka pojechalismy na wycieczke w gory izerskie, ale sie dzialo...Biba byla taka ze szok !!! Kozacka wycieczka byla, milo ja wspominam, embrion sie nawalil i zazygal panienkom pokoj =) zrobil niemilosierna wioche. FAjnie bylo. O przez wakacje troche popracowalem w Carrefourze czy jak sie to tam pisze, pracowalem w ochronie na monitoringu. Jednym slowem lapalem zlodzieji, kurwaaaa co ludzie kradna to juz sie w pale nie miesci !! Normalnie jumaja wszystko co sie da, nawet takie pierdoly o ktorych czlowiek by nie pomyslal. Kasa za to nie byla szalowa bo 6.50 za godzine a robilem tam przez 2 miechy, no cale wakacje.
Ludzie ktorych tam poznalem... Mniejsza z nimi. Z kolesiami zaplanowalismy wyjazd nad jezioro, kurwa ale bylo kozacko, pochlalismy pogralismy i w ogole bylo swietnie, troche sie wtedy zrelaksowalem, AAaaaa zapomnialbym o jednym =D startowalem na studia na AWF w poznaniu, ale poleglem na sprawnosciowce, plywanie poszlo mi kozacko 11/15 pkt kurwa, ale ziomki tam byly, to juz koniec, jeden taki jebany madrala, co to nie on, czego on nie potrafi, jaki to on we wszystkim swietny, a smierdziel dostal 10/15 HAHAHA kurwa gnoju, to ja wazac 120 kg poplynalem lepiej niz ta plastikowa szmata !!! =D. No ale na studia sie nie dostalem =P, moze to i dobrze... Wystartowalem na farmacje znow do medyka, ale po miesiacu dostalem sie na ochrone srodowiska na UZ, kurwa ni chuja mi sie ona nie podoba, i chce to w chuj wypierdolic sie na to gownem wysrac , pojsc na pol roku do roboty i wystartowac na to na co JA bede chcial isc, moze na resocializacje( na ktora tez mnie nie chcieli =P). Minely 3 lata od kiedy jestem z Mloda, kocham Cie skarbie, jest nam ze soba dobrze i mam nadzieje ze bedzie dalej. Aha...Fotka ktora jest dodana to moj Humidor ktory dostalem na swieta. A to co w nim jest to prawdziwe cygara, Kubanskie, Dominikanskie, Meksykanskie, Filipinskie, nazw i formatow jest od najebania, ale moj ulubiony format to Robusto. Wybaczcie ze skacze tematami ale pisze to co mi sie akurat przypomni wiec, od roku przestalem chodzic na karate, przytylem i w ogole do dupy. Ale studiuje z krolikiem, taki koles z treningow, straszny dupek i burak, ale jak sie go lepiej pozna to jest calkiem wporzo ziomek i mozna z nim niezla bede okstawic =D. Wpadlismy na pomysla zeby zrobic "Gangsterski Melanz w latach 20-ch" No imprezka byla swietna, poprzebieralismy sie za gangsterow, garniaki, kapelusze, cygara i biale szale... WOOOOO super, teraz wiem co to studencki lajf =D przez jakis czas krolu co tydzien robil impreze, na ostatniej imprezie jeden kolo sie tak nawalil ze byl najzwyczajniej w swiecie zwlokami, pomalowalismy go jak szmate, kutasy, sfasty na twarzy, akumulator na plecach, wielki fiut na przychu...no wygladal zenujaco po maxsie =D a my mielismyTALKA BEKE ze szok, a jego mina kiedy zobaczyl sesje zdjeciowa, Mina = PRAJSLES =D. No i to chyba by bylo na tyle.
Noworoczne postanowienie:
SCHUDNAC !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Biore sie za to bo robi sie goraco, a to niedobrze.
Ten rok byl dobrym rokiem, dla mnie, mam nadzieje ze wy mieliscie chujowy =D
Tak jak zawsze zycze wam Alles Gut.
HQ out...
pozdro 2h