poniedziałek, sierpnia 03, 2009

One BIIIG Motherfucker !!



Ponad 2.5 h palenia we 2 osoby, w pojedynke pwenie ze 4... Niezly kawal gnoja =)

pozdro 2h

środa, lipca 29, 2009

Czesc wakacji za nami, ale najlepsze przed =D

O tak moi drodzy czytelnicy, juz prawie polowa wakacji minela. Nie powiem zeby bylo szalowo czy wyczesanie jak to czasami bywalo, niestety jestem zawiedziony nie kolesiami ze sie nie sprawili tylko laskami... Kurwa pan co to za sztuki sa to juz koniec, nie mowie tu o mojej zonie bo jej nie bylo tylko o znajmomych ze studiow ( tak kiedys studiowalem =P)
Tak niedojebanych istot to juz dawno nie widzialem, mialo byc fajnie a one po prostu wszystko jebaly, zeby chocial ladne byly, a tu chuj myslalem ze dobra zabawa da sie to nadrobic. Nie chce mi sie pisac o co dokladnie chodzilo ale porazka jak malo kiedy, NIGDY WIECEJ WYJAZDY Z BABAMI !!!!!!!! NIE I CHUJ !!!!!!!
wole paruwa party i sie dobrze bawic niz sie wkurwiac.

Z innej beczki
Mialem / pracowalem troche na woodstoku, mialem byc od czyszczenia kibli =D wiem ze zadna praca nie hanbi a za 120 zl dniowki zarcie i spanie za free to nawet niezle wyglada, znaczy wygladalo dopuki po 6h grabienia pola namiotowego nie dostalem poparzenia 2 stopnia na ramionach i karku bo nie pomyslalem o tym ze bedzie ogien =P no i na tym moja przygoda sie skonczyla i nie mam kasy ani fanu.

No ale od samego poczatku czulem ze cos sie stanie, moze to i dobrze ze tak sie skonczylo a nie z konetenerem na glowie i wizyta na intensywnej =).

Na 10 mamy zaplanowyany wyjkazd bractwa fallusa + 1 nowy czlonek. Mam nadzieje ze bedzie baaaal tak jak rok temu, caly dzien grania ,chlania i dobrej zabawy w doborowym gronie =D. Mam nadzieje ze wszystko pojdzie zgodnie zplanem i wyjazd wypali.

No to cuz... Zycze wam udanych i bezpiecznych wakacji smierdziele !! =D

pozdro 2h

niedziela, maja 31, 2009

23 skonczone...





Ojojoj... Ale jestem stary, 23 skonczone =) Ten post bedzie wyjatkowo pozytywny, nie bede pisal o tym ze niczego w zyciu nie osiagnolem, nie posadzilem drzewa, nie namalowalem obrazu itd. Na hpierw chce podziekowac tym dzieki ktorym moglem dozyc do 23 urodzin, Mamie, Babci i Grubemu, dziekuje wam, moze kiedys znajdziecie i przeczytace tego bloga=). Pozatym mojej kochanej zonie ktora wytrzymala ze man tyle czasu i sprawia mi prezenty za ktore nie jeden by sie pocial i nie chodzi mi tu tylko o te materialne. Dziekuje.

A teraz relacja z imprezy:

Impreza byla taka, byly to wspolne urodziny Buby i moje, wiec ludzi tez troche bylo, z relacji naoczynych trzezwych swiadkow wynika ze przewinelo sie okolo 32 typa a wiec calkiem niezle. Skoda ze nie bylo wszystkich ktorych zaprosilem,no ale cuz i tak bylo kozacko na maxa =). Przyznam sie bez bicia ze dawno sie tak nie napierdolilem, ojej, bylo po prostu przegiecie z mojej strony, flaszke wina na lyka, browar i wino naszego miejskiego winiarza Nowaka, ( dobre wino =D) ale najlepsze i tak byly prezenty, chlopaki przeszli sami siebie, kurwa mac nie =D. To co zrobili po prostu bylo genialne a to co zrobili , takiego opakowania nie da sie kupic =D, a to co bylo w srodku ...aaaaaa "Cold Steel Kukri magnum" Maczeta ktora za mna chodzila od roku =D, nie ma to jak dostac to czego sie chce. DZIEKI CHLOPAKI. Od zony dostalem zestawy kosci, specialnie do Neurosa zebym mogl usmiercac graczy =P kosci tez sa mega kozackie, DZIEKUJE =*. Cuz wiecej moge powiedziec,aaa zapomnialbym o tym co bylo kiedy jeszcze bylem w stanie stac... Chlopaki wpadli na pomysl postarowania sie w parterze, na piachu i szklach. Stwierdzilem ze tez sie zmierze z Rogerem, nie chwalac sie Roger po 6 sekundach lezal i klepal bo zalozylem mu balache na reke, kurde to bylo piekne, 130 kilowy koles poruszajacy sie z predkoscia dzwieku =D z Mawetem mialem najwiekszy problem mimo o tego ze byl naj lzejszy, ale tez polegl, nie ma kozaka na duszenie gilotynowe, no i Nowak... Wielki kawal gnoja wyzszy i lzejszy odemnie, ale tez balach czyni cuda =D. Postanowilismy sie regularniej sparowac bo niedosc ze jest dobra zabawa to mozna sie jeszcze czegos nauczuc. Co prawda kregoslup mnie do dzisiaj napierdala i ledwo moge sie ruszac, ale jest git.
Wracajac do tego ze sie ukurwilem jak 15 latek na weselu, gdyby nie zona to bym umarl, zajela sie mna kiedy umysl opuscil cialo, ja jebie, niegdy wiecej takich libacji kiedy do wyrka daleko =P.
Jednym slowem bylo mega swietnie, kolesie ze szczecina sa swietni, Roger i Raper nie zadymiali za co dziekuje. Moze troche to chaotycznie opisane ale czytac sie da =)

pozdro 2h

piątek, lutego 20, 2009

Finito

No i stalo sie, skonczylo sie moje studiowanie. Tylko i wylacznie na moje zyczenia tak sie stalo. Ale spoko, mam nadzieje ze bede mial co robic, moze jakas praca sie znajdzie i bedzie przyplyw gotowki.
Zapisalem sie do jednej ze szkol policealnych na ochrone mienia i osob, czyli jezeli bym ja skonczyl to mialbym tytul ochroniarza =) niby faj nie ale czy ja bym chcial to robic ? Nie wiem.
Przed 3 dniami w moim krazowniku szos zjebala mi sie sonda lambda odpowiadajaca za odpowiednia mieszanke paliwa i spalin, i musialem wymienic, pojechalem do serwisu i kolesie mowia "900zl", no co ja "o kurwa", no ale wymienili a ja z ciezkim sercem wykonalem polecenie "pin i zielony prosze" i chuuuj =(. No ale trudno.
Wczoraj/dzisiaj bylem w rozach i chcialem komus dac w morde i to bardzo chcialem, byla jedna akcja Nowak krzyczy "zadyma!!!" no to polecialem i co zastalem na dole 2 kolesi, jeden stal a drugi lezal i sie nie ruszal, to mowie "kurwa mac na takie gowno mnie wolacie?". Juz najarany ze cos sie swiecia a tu nic. W lokalu jeden kolo cos marudzil ale szybko mu przeszlo kiedy wstalem.
Ogolnie towarzysto bardzo agresywne, a to mysle dlatego ze troche popili, i wlaczyla im sie opcja "dres". Tak wiec nikt w pape nie dostal a ja wrocilem do domu.

Teraz mam duuuzo czasu welnego i moge sie calymi dniami bawic kulkami =)

pozdro 2h

poniedziałek, stycznia 19, 2009

Back in business...

Tak !!! W koncu zaczolem cos ze soba robic, wymyslilem ze moznaby wynajac sale i troche potrenowac roznych ciekawych zeczy, pokulac sie troche , porozciagac, poprawic kondycje i z czasem troche powalczyc, bo jak wiadomo zyjemy w dosc niebezpiecznym swiecie wiec lepiej umiec dowalic komus miedzy oczy, zanim to on dowali Tobie =)
Tak wiec najelismy sale i trenujemy, Krolu zajmuje sie karate, Piotrek mam nadzieje ze bedzie czesto przychodzil i pokazywal jak radzic sobie w parterze (BJJ). Ale oczywiscie nie obeszlo sie bez malogo zgzrutu a mianowicie takie ze Ci ktory mowili ze beda po prostu sie wykrecili i nie przyszli, a sale nie jest dla nas oddana w sposob harytatywny i musimy za nia placic, wiec im nas mnie tym koszta sa wieksze.
Wczoraj wrucilem tak wyjebany ze szkoda gadac, plecy mnie tak bolaly ze Mloda musiala mnie natrzec, ale samo nacieranie tak kurewsko bolalo ze darlem morde w poduszke i prawie plakalem, moge sie zalozyc ze na jej twarzy byl usiech od ucha do ucha =P. Na karate nie mam jeszcze co wracac bo bym tam umarl bo moja koncycja jest taka...taka..ze szkoda gadac =( Ale powoli i bedzie lepiej.

W piatek bylismy z Mloda w kinie na "Madagaskar 2" ale sie nasmialismy =D polecam film bo jest na prawde niezly. Ale oczywiscie pozniej sie poklucilismy, a w sumie poszlo o kutasa, ale mniejsza z tym, teraz jest juz dobrze.

Na studiach idzie niezle, informa zaliczona na 4 =D dzieki prezentacji ktora zrobila Mloda =).

Juz nie moge sie doczekac kolejnej niedzieli, mam nadzieje ze bedzie dobrze =D

pozdro 2h

piątek, stycznia 09, 2009

O lol !!

Szukajac, nie pamietam czego trafilem na filim z jakiejs imprezy (tej na ktorej Maju odlecial), towarzystwo ostro sie nalykalo i zaczelo rozrabiac =D oczywiscie Maju w roli glownej

=D

pozdro 2h

czwartek, stycznia 01, 2009

Podsumowanie roku 2008


No to moi mili, rok 2008 dobiegl konca. Od czego zaczac...Hmm tyl sie dzialo ze nie wiem od czego zaczac...Wiem zaczne od poczatku =D.
A wiec, rok mina dosc szybko od ostatniej sylwestrowej biby, w tym roku biby jako takiej nie bylo bo swieta i nowy rok spedzilem razem z rodzina, szkoda tylko ze nie w pelnym stanie =(. Bylo nawet milo ale szalu nie bylo, jakoc chcialem sie nabombac ale tego nie zrobilem bo nie bylo jak. Sylwek w stolicy tez nie byl szalowy, no po prostu sped bydla, nawalonych ludkow i nic pozatym. Co jeszcze...Aha =) skonczylem medyka, co prawda egzaminu nie zdalem , zabraklo mi 3 pkt, no kurwa mac panie lebiedz wkurwic sie mozna na taka akcje, no ale mowi sie trudno i zyje sie dalej. Pozatym z medyka pojechalismy na wycieczke w gory izerskie, ale sie dzialo...Biba byla taka ze szok !!! Kozacka wycieczka byla, milo ja wspominam, embrion sie nawalil i zazygal panienkom pokoj =) zrobil niemilosierna wioche. FAjnie bylo. O przez wakacje troche popracowalem w Carrefourze czy jak sie to tam pisze, pracowalem w ochronie na monitoringu. Jednym slowem lapalem zlodzieji, kurwaaaa co ludzie kradna to juz sie w pale nie miesci !! Normalnie jumaja wszystko co sie da, nawet takie pierdoly o ktorych czlowiek by nie pomyslal. Kasa za to nie byla szalowa bo 6.50 za godzine a robilem tam przez 2 miechy, no cale wakacje.
Ludzie ktorych tam poznalem... Mniejsza z nimi. Z kolesiami zaplanowalismy wyjazd nad jezioro, kurwa ale bylo kozacko, pochlalismy pogralismy i w ogole bylo swietnie, troche sie wtedy zrelaksowalem, AAaaaa zapomnialbym o jednym =D startowalem na studia na AWF w poznaniu, ale poleglem na sprawnosciowce, plywanie poszlo mi kozacko 11/15 pkt kurwa, ale ziomki tam byly, to juz koniec, jeden taki jebany madrala, co to nie on, czego on nie potrafi, jaki to on we wszystkim swietny, a smierdziel dostal 10/15 HAHAHA kurwa gnoju, to ja wazac 120 kg poplynalem lepiej niz ta plastikowa szmata !!! =D. No ale na studia sie nie dostalem =P, moze to i dobrze... Wystartowalem na farmacje znow do medyka, ale po miesiacu dostalem sie na ochrone srodowiska na UZ, kurwa ni chuja mi sie ona nie podoba, i chce to w chuj wypierdolic sie na to gownem wysrac , pojsc na pol roku do roboty i wystartowac na to na co JA bede chcial isc, moze na resocializacje( na ktora tez mnie nie chcieli =P). Minely 3 lata od kiedy jestem z Mloda, kocham Cie skarbie, jest nam ze soba dobrze i mam nadzieje ze bedzie dalej. Aha...Fotka ktora jest dodana to moj Humidor ktory dostalem na swieta. A to co w nim jest to prawdziwe cygara, Kubanskie, Dominikanskie, Meksykanskie, Filipinskie, nazw i formatow jest od najebania, ale moj ulubiony format to Robusto. Wybaczcie ze skacze tematami ale pisze to co mi sie akurat przypomni wiec, od roku przestalem chodzic na karate, przytylem i w ogole do dupy. Ale studiuje z krolikiem, taki koles z treningow, straszny dupek i burak, ale jak sie go lepiej pozna to jest calkiem wporzo ziomek i mozna z nim niezla bede okstawic =D. Wpadlismy na pomysla zeby zrobic "Gangsterski Melanz w latach 20-ch" No imprezka byla swietna, poprzebieralismy sie za gangsterow, garniaki, kapelusze, cygara i biale szale... WOOOOO super, teraz wiem co to studencki lajf =D przez jakis czas krolu co tydzien robil impreze, na ostatniej imprezie jeden kolo sie tak nawalil ze byl najzwyczajniej w swiecie zwlokami, pomalowalismy go jak szmate, kutasy, sfasty na twarzy, akumulator na plecach, wielki fiut na przychu...no wygladal zenujaco po maxsie =D a my mielismyTALKA BEKE ze szok, a jego mina kiedy zobaczyl sesje zdjeciowa, Mina = PRAJSLES =D. No i to chyba by bylo na tyle.

Noworoczne postanowienie:

SCHUDNAC !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Biore sie za to bo robi sie goraco, a to niedobrze.

Ten rok byl dobrym rokiem, dla mnie, mam nadzieje ze wy mieliscie chujowy =D
Tak jak zawsze zycze wam Alles Gut.

HQ out...

pozdro 2h