środa, stycznia 02, 2013

Podsumowanie roku 2012

Haaaa !! Jak widać świat się nie skończył =) a ponoć miał. O czym by wam tu opowiedzieć,hmmm... Rok 12 zaczął się bardzo nieciekawie.( jakoś nie bardzo idzie mi skupienie się na pisaniu tego podsumowania) Eee, tego, no... Obroniłem się i zasiliłem grupę ludzi, można powiedzieć po pedagogice, Mgr to jeszcze nie jest ale już wyższe, z czego bardzo się cieszę, pytanie teraz jest takie, czy znajdę po tym pracę? We will see. A propos pracy, przez pewien czas pracowałem w biedronce jako cieć, robota może głupia ale na weekendy jak znalazł, a najlepsze jest to ze załatwiona po znajomości i od pomysłu żeby gdzieś pracować do samego pracowania minęły tylko 3 dni =).
Robotę zmieniłem ale dalej robię to samo =) (jak ja bym chciał pracować w księgarni, mmmm )ale tylko dorywczo. Co by tu jeszcze, aha, kupiłem mieszkanie, małe bo małe ale na dobry początek jak znalazł, rewelacyjna lokalizacja, wszędzie blisko, wszytko pod nosem, cisza, spokój nic tylko mieszkać gdyby nie sąsiedzi ubecy, donosiciele, marudy i wiecznie niezadowoleni goście z nadkwasotą żołądka =D. Ale ogólnie rewelacja.
Dalej jestem na diecie dzięki której schudłem już 50kg, czyli teraz jest ok 81kg =), trochę się porobiłem przez ten rok ale to jeszcze nie koniec mojej drogi, jest jeszcze wiele do zrobienia, wyrzeźbienia i odkrycia =). Przeprosiłem Beatę za to że byłem dla niej "niemiły" w szkole (niemiły to bardzo delikatnie powiedziane) Pogodziłem się z Wiśniowym, nawet go odwiedziłem. Konrad do nas wrócił, chyba już na stałe, Nowak wyjechał, czy na stałe tego nie wiadomo. Zaczął z nami grac Kubek, tylko jakoś nie za bardzo się nagrałem w tym (tamtym) roku. Wróciłem do WoW'a, ale szybko mi się to znudziło i przestałem grać, chyba nawet już go nie mam na dysku, niby fajnie ale to już nie to samo =). Ze sprawami sercowymi jak zwykle jest różnie więc rozpisywać się nie będę =). Kiedy było dużo śniegu to byłem na sankach, ubawiłem się przy tym jak za dawnych lat, tylko nie wróciłem do domu mokry =D. Impreza sylwestrowa była ok, a za parę dni znów na uczelnie... Chyba będę sam musiał sobie życzyć powodzenia sam.

A wam życzę tego samego co innym.

Szczęśliwego i dobrego 2013

pozdro 2h