niedziela, grudnia 02, 2018

3:17 a ja napierdalam...

Aaaaah, tak się rozglądam, trochę kurzu się tutaj nagromadziło przez dwa lata nieobecności. Widzę kilka znajomych twarzy w starych postach, kilka świńskich ryjów co się cieszą, aaaah dawne dzieje. Pozytywnie :D. Dobrze wrócić na stare śmieci, spojrzeć na sprawy z większej perspektywy, pośmiać się z tego co było. Ale nie będę tutaj zasuwał smutnymi tonami :D. U mnie po staremu, bez żony, bez dzieci, bez kredytu, bez podwyżki, bez przyjaciół, bez perspektyw, bez sensu, booya :D tylko humor dopisuje, ale tylko trochę :).

pozdro 2h