
Jakis czas temu bedac pod wplywem silnego bodzca emocjonalnego poslalem swoj telefon (nokia 6610i) w pizdu o ziemie i rozjebal sie tak ze jedyne co mozna z nigo teraz zrobic to latarka, obudowy nie ma, wyswietlacz nie dziala, klawiatura to przeszlosc...a, a reszta jest =P. Moja glupota jest wieeelka !! No ale mowi sie trudno, zrobilem to i tyla. Spotkalek sie z czyms zadko spotykanym w dzisiejszych czasach a mianowicie z bezinteresownoscia ze strony drogiej osoby, kolezanka z klasy zaproponowala ze pozyczy mi telefon do puki nie kupie sobie jakiegos innego...Bylo to bardzo mile z jej strony. Dlugo czailem sie na telefon SE k750i no i w koncu teraz takowy mam i eali na prawde niezle foty !! Czyzbym znalazl now hobby, penie nie ale jak na rzie pstrykanie fotek sprawia mi wiele frajdy i to co uchwyce migawka nie tylko mnie sie podoba...=D
Glownie kombinuje z fotkami w negatywie bo mozna na prawde zrobic calkiem ciekawa fotke...
No i w koncu moge pstrykac fotki Mlodej ale ona jak zwykle chowa sie gdzie popadnie bo mysli ze aparat zabierze jej dusze =P. W Sobote byli u nas kolesie z krosna odrz. wiec sobie troche posmigalismy i sie integrowalismy, moja maszyna byla katowana jak dawno nie byla, amor zostal dobity ( a to na prawde nie dobrze) wiec bede musial zainwestowac w jakiegos springa, a Maciek mi obiecal 650 wiec bede musial o niej przypomniec, Przemek zaliczyl dzwona ze az milo popatrzec lecz nie jako jedyny bo mnie rowniez zdarzylo sie spotkac z ziemia ale nie w taki popisowy sposob jak jemu, Wjechalem w dziure jadac powoli i caly ciezar przeniosl sie na przednie kolo a ja razem z nim...Zatrzymalem sie jajkami na ramie (uuuuuu) a pozniej na mostku i na glebie. Oj oj... Malo fajne. No ale sie pozbieralem i zdobylem 2xdropa prawie 2 m na plask a to juz sporo... A pozatym to dni leca nieublaganie do przodu, dzien za dniem. Jak na raznie nie jest zle...Choc bywalo groznie =. Nie ma co rwac wlosow zobaczymy co przyniesie nowy dzien...
pozdro 2h
