Dawno nic tu nie pisalem i pomyslalem ze wypadaloby cos napisac mimo tego ze czytelnikow wielu tu nie ma, no ale o tych co sa trzeba dbac =).
Tak wiec spokojnie moi drodzy, zyje i mam sie calkiem niezle... Nie bede sie tutaj za bardzo rozpisywal bo niedlugo bedzie podumowanie roku 2008, bedzie obszerna notka bo troche sie zadzialo i roznie bywalo...
pozdro 2h
sobota, grudnia 20, 2008
wtorek, stycznia 01, 2008
Podsumowanie roku 2007...
Cuz... Rok ten okazal sie NAJBARDZIEJ PRZEJEBANYM I PRZYGNEBIAJACYM ROKIEM JAKI KIEDYKOLWIEK MIALEM OKAZJE POZNAC !!!!! Od samego poczatku bylo chujowo, oj bylo ale nic nie zapowiadalo tego co mialo nastapic =(.
Do polowy lutego bylo znosnie ale pozniej zaczely sie schody i to takie na koncu ktorych byl smutek, zal, przygnebienie ktorego nie da sie sobie wyobrazic...Ale to dopiero mialo nastapic.
W szkole zaczelo sie sypac a skonczylo sie tym ze gosciowka z anatomii mnie ujebala i musialem pisac komisa a kurwa mac jeden pierdolony kutas z klasy walil caly rok w chuja wykorzystujac to ze jest ulomny przeszedl bez problemow, i gdzie tu kurwa sprawiedliwosc co ??? Pierdolone skurwysyny !!! To byl moj pierwszy komuch w calej historii mojego szkolnictwa=( pech jak chuj, ale zdalema tego pedala nienawidze !!!. Pociesza mnie to ze sie za siebie wziolem i znow zaczolem trenowac, to jest mi potrzebne tak bardzo ze koniec...Pozwala zapomniec choc na chwile =(.
Imprezy z karatekami tez sa w czapke, pierwszy wyjazd byl taki ze nie ma mocnych, bylem rozjebany =D smiech smiech smiech!!! =D Na wakacje nigdzie nie pojechalismy bo byly inne, wazniejsze sprawy na glowie...Ale odbijemy to sobie =) Drogi wyjazd z karatekami tez byl masakryczny =D, podsumowanie roku klubowego tez bylo dobre =D, potancowalismy sobie z mloda i bylo milo =).
Impreza sylwestrowa tez byla kiepawa, nie pobawilem sie tak jakbym chcial, nie nawalilem sie do nieprzytomnosci i nie przeresetowalem sie=(. No ale mowi sie trudno, moze w nasteprnym grudniu bedzie lepsza =)
Tak wiec oprocz tych kilku milo spedzonych chwil rok byl po chuuuuju i to fest...
Zyczenia noworoczne:
Zycze wam z calego mojego serca, tak bardzo mocno, mocno, mocno jak tylko sie da i jeszcze kawalek ZEBYSCIE CIERPIELI TAK MOCNO JAK JA CIERPIE !!! TEGO WAM ZYCZE !!! Jestescie banda pierdolonego scierwa ktore zatruwa moje zycie, sram na was i mam was w dupie albo nie bo i nawet tego nie jestescie warci !!!
Prawdziwych przyjaciol poznaje sie w biedzie, tak wiec dziekuje tym ktorzy sie nimi okazali !!!
Oby nowy rok okazal sie lepszy od tamtego !!
pozdro 2h
Subskrybuj:
Posty (Atom)
