sobota, września 08, 2007

No i po wakacjach =(

No... To wakacje haniebnie dobiegly konca =( nie byly jakos rewelacyjnie fajnie, ale nie trza bylo chodzic do szkoly =). Kurwa, wczoraj mialem komisa z anatomii bo zawalilem koniec roku i tak musialo byc ze trza bylo go zdac, byl to moj pierwszy kommis w calej historii mojej edukacji. Zdane? Zdane ! =D i to jest najwazniejsze. Klasa dalej ta sama, 2 osob nie ma bo cos tam...Chuj wie co. Nauczyciele sie pozmieniali i zobaczymy co to beda za ludzie.
Mamy takie cos jak praktyki, a ze zawod troche podchodzi pod medyczny wiec trzeba odcowac i dotykac ludzi...Czasem bywa to oblesnie niefajnie no ale trudno. Jestesmy rozproszeni po roznych placowkach jedni pracuja w szpitalu inni w domu kombatanta a inni z dzieci takimi wiecie =P.
Stempien wyjechal z textem "kurwa nie gadaj ze dotykales kombatanta" myslalem ze sie zesram, oczywiscie nie obeszlo sie bez uwag typu ze kombatant lezy w pirzamie ale medal ma przypiety =D buahahahah tez mnie rozjebalo =D. No w poniedzialek znow do Arbait (czy jakos tak). Jednym slowem jak na razie jest wesolo =D


pozdro 2h

1 komentarz:

Anonimowy pisze...

"Arbeit macht frei"..hyhy. Ja tam wakacje jeszcze mam...choć od października też zaczynam cuda na kiju bo praktyki też są przewidziane(oby nie w szkole). Pewnie mace na nich niezły ubaw..a po nich jak się spotykacie na zajęciach to pewnie jeszcze większy, bo każdy opowiada co tam u kogo się działo:]A tak wogóle to gratuluję zdania tej anatomii:] w końcu nie na darmo się uczyłeś:]
Życzę owocnej pracy z oblechami, kombatantami i dziećmi:P