czwartek, listopada 24, 2005

Same Shit Everyday...

24h od ostatniego wpisu nie byly by "dziwne"...=/ gdyby nie fakt ze przeprowadzilem NORMALNA rozmowe z moja byla...Az bylem w szoku ze tak wyszlo, ze nie skonczylo sie jakas jazda jak to czesto mialo miejsce. Pozatym mam jakies dziwne wrazenie ze ona czegos odemnie chce =/.Nigdy wczesniej nie pisala "milo mi, ze zemna "piszesz"sobie ".
Oprocz tego byla jeszcze lekka lipa w szkole...Obojetne co by sie nie stalo zawsze sa w tym moje trzy grosze, nawet kiedy mnie w niej nie ma i cos sie stanie to i tak jest tam moj udzial=).
Nawet gdybym nie istnial fizycznie to zostalbym pewnie wymyslony jako ten ZLY =>.
Mozna by mnie zaklasyfikowac do (trudnej mlodzierzy ktora ma problemy z dostosowaniem sie do warunkow zycia w spoleczenstwie)
Tak wiec moze jest mi potrzebny psycholog ?=>
Nie mam dla was na dzisiaj zadnej anegdoty...

pozdro 2h

2 komentarze:

Anonimowy pisze...

„Pozatym mam jakies dziwne wrazenie ze ona czegos ode mnie chce” - skąd ja to znam - dziwne uczucie i to mocno, ale dość często towarzyszące.

Anonimowy pisze...

Bo ludzie zawsze czegoś chcą gdy nagle po długiej nieobecności w naszym życiu pojawiają się nie wiadomo skąd i słodzą nam...i chcą się spotkać aby odbudować to co było wczesniej dla jakiś swoich względów:]znam to z autopsji;]