No...Człowiek sobie smacznie śpi,nie w swoim łóżku i nie w swoim mieszkaniu. Generalnie fajna sprawa, ja lubię, zwłaszcza jeżeli jest to mieszkanie swojej kobiety. Godzina 7 rano, kiedy można spać do 11 odzywa się komórka, no to olewka bo godzina mało koszerna na jakiekolwiek rozmowy. Chwile później odzywa się telefon stacjonarny, też olewka bo w innym pokoju. No i tak kilka razy. Aż tu nagle jak grom z jasnego nieba ktoś z uporem maniaka dzwoni domofonem, o 9 ?! Listonosz, Jechowcy czy warzywa i inne ziemniaki ? Hot podchodzi do domofonu i jedyne co słyszę to:
- Halo... MAMA?!?!?
Lol, tego to się nie spodziewaliśmy, oj nie-e. No to co, trza się wygramolic z wyrka i przywitać z teściową. Hot ma śliczne oczy zwłaszcza kiedy są wielkie, nawet ze zdziwienia. Zaczaiłem się za winklem i czekam aż pojawi się gość. Wchodzi jakby nigdy nic, rozmawia, wypowiada zaklęcia chroniące, aż tu nagle szeroko otwiera usta widząc jak jakiś koleś wypada z pokoju, z głupim uśmiechem i potargana fryzurą. Mina Hot w tym momencie tez była bezcenna, a komentarz:
-Mamo, nie będę się tłumaczyć...
Matka wymownie popatrzyła na nas oboje ale nic nie powiedziała. Kurczak, kawa, wizyta w poznaniu, ot taka sytuacja. Niespodziewanie poznałem teściową.
Oby mniej takich niezapowiedzianych wizyt kontrolnych :D
pozdro 2h
wtorek, maja 14, 2013
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

1 komentarz:
zajebiście mi się podoba w jaki sposób redagujesz notki, uśmiałam się w chuj :D Tak na marginesie, to nie było "halo...Mama?" tylko "o kurwa, Mamo co Ty tu robisz". W każdym razie mamy nauczkę, że powinno się odbierać telefony tak wcześnie z rana, szczególnie od matki. ot co, zwykła sytuacja na poziomie. A dodatkowo skwitowała, że jesteś "sexy". wszystko na temat :D
;***
Prześlij komentarz