Niesamowite....Wczoraj pierwszy raz w swoim lajfie poszedlem do winiarni i sie dobrze bawilem =D, nie jest to juz pub tylko dla nakoksowanych dresow i plastikowych lasek, wchodza wszyscy.
Bylysmy klasowa grupa...okazalo sie ze nagle zrobila sie bardzo zintegrowana wiec dobrze sie bawilismy=D oczywiscie wiesniacka impreza =P byla tez Mloda, troche potancowalismy ale i tak jej bylo malo =P.Nie nawalilem sie bo jakos nie mialem weny.
Caly dzisiejszy dzien spedzilem na poszukiwaniu dla niej prezentu ale chuja...nic nie ma !! wiec teraz mam problem ktory musze rozwiazac.
Jutro wazny dzien =D mam nadzieje ze bedzie tak milo jak rok temu =D. Ale to ze nie moge znalezc dla niej prezentu spedza mi sen z powiek =/. Wiec jutro bede toczyl dalsze poszukiwania.
pozdro 2h
piątek, listopada 30, 2007
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

1 komentarz:
Ano impreza niezła była...a wiesz, że mi tańcowania zawsze mało:] hehe śmiesznych masz ludzików w klasie..zwłaszcza Marek jest bardzo zabawny:] A prezent który dla mnie znalazłeś jest booooski:*
Prześlij komentarz